Warto dać odetchnąć skórze po zimie rezygnując z podkładu o ciężkiej, mocno kryjącej formule. Wiosną wybierz lekki, nawilżający podkład, bądź krem koloryzujący, który delikatnie stonuje cerę. Na miejscowe niedoskonałości, które przykrywałaś podkładem, warto nałożyć po prostu korektor, by cera pozostała gładka.
Spraw by spojrzenie stało się jaśniejsze. Odłóż na półkę ciemne cienie do powiek, które wiosną przydadzą Ci się jedynie na wieczór. Sięgnij po pastele, gamy delikatnych zieleni lub brązów oraz jasne, perłowe cienie. Zrezygnuj również z czarnej kredki lub eyelinera – jeżeli nie rozstajesz się z kredka na oku, wybierz kolorowe! Przy rozświetleniu oka należy pamiętać, by jasny cień położyć w wewnętrznym kąciku oka, a ciemniejszym kolorem podkreślić jego zewnętrzny kącik.
Oczywiście nie należy zapomnieć o starannym wytuszowani rzęs. By podkreślić naturalny wygląd sięgnij po transparentny lub pastelowy błyszczyk, która doda Ci dziewczęcej delikatności. Najważniejsze w rozświetlającym makijażu jest jednak wykończenie. Delikatnie przypudruj twarz pudrem sypkim (świetnie sprawdzi się transparentny z rozświetlającymi drobinkami), po czym na kości policzkowe nałóż perełki rozświetlające, bądź róż w naturalnym odcieniu. Jeżeli Twoja cera jest blada, możesz sięgnąć po perełki brązujące, które ją ożywią.
Naturalny, świeży make up nie wymaga wiele czasu, a pociągnięcie ust błyszczykiem w ciągu dnia zajmuje pięć sekund. Warto dać skórze poczuć świeży powiew wiosennego wiatru, a i ona wówczas odwdzięczy się mniej zmęczonym i szarym wyglądem.
Autor: Kamila Miś