Sezon jesienno-zimowy zbliża się wielkimi krokami, a razem z nim powraca trend mocniejszego, wieczorowego podkreślenia oka. Jeżeli jesteś miłośniczką smokey eye możesz go złagodzić i malować się tak również na co dzień. Czerń można zastąpić klasycznymi brązami świetnie wpasowującymi się w jesienny czas. Jeżeli nabrałaś wprawy w malowaniu oka w taki sposób, możesz sięgnąć po gamę fioletów, zieleni, połączyć szarości z błękitem. Możliwości jest tyle, jak wielka jest paleta barw.
Technika smokey eye
- Narysuj na górnej powiece tuż przy linii rzęs czarną kreskę. Żeby efekt był bardziej subtelny możesz namalować ją jedynie do połowy powieki. Jeśli wybierasz inną niż klasyczna wersja smokey eye - użyj kredki w tej tonacji.
- Użyj ok. 3 cieni z wybranej przez Ciebie gamy kolorystycznej, tak by różniły się nasyceniem barwy od najjaśniejszego do najciemniejszego.
- Najjaśniejszy ( w każdej z wersji można użyć uniwersalnego cienia w kolorze kremowym bądź perłowym) cień kładziemy na powiekę aż pod łuk brwiowy.
- Na ruchomą część powieki nakładamy cień „środkowy” – nieco ciemniejszy od naszej bazy.
- Następnie najciemniejszy z wybranych cieni kładziemy przy zewnętrznej części powieki, na jej załamaniach, „wyciągając” tym samym oko oraz przy dolnej linii rzęs. Dodaje to głębi spojrzeniu i daje efekt przydymienia.
- Dokładnie tuszujemy rzęsy
Makijaż przydymionego oka jest doskonały na wieczorne wyjścia, ale przy odpowiednim doborze barw może towarzyszyć nam na co dzień. Nadaje niezwykłej tajemniczości każdemu spojrzeniu!
Autor: Kamila Miś