Niezwykłe odkrycie...
Już w starożytności ślimak był uznawany za symbol ciągłej odnowy, jednak pod koniec XX wieku dość nieoczekiwanie przypomniał o swoich unikalnych właściwościach. W 1980 roku chilijski biolog Dr Bascunan założył farmę ślimakową, której pracownicy mający bezpośredni kontakt z tymi zwierzętami stwierdzili ze zdumieniem, że skóra na ich rękach stała się gładka, świeże rany goją się szybciej, a blizny i brodawki zupełnie zniknęły. W ten właśnie sposób zwrócono uwagę na lecznicze działanie śluzu ślimaków z gatunku Helix Aspersa Müller. Początkowe zaskoczenie ustąpiło miejsca zrozumieniu, iż ślimak porusza się w środowisku opanowanym przez wirusy, bakterie i grzyby, a także w miejscach gdzie jego naskórek może ulec skaleczeniu przez ostre kamienie, ciernie, czy szkło. Śluz nie tylko chroni jego delikatną skórę przed zranieniem i infekcjami, ale jednocześnie przyspiesza
gojenie ran oraz łagodzi podrażnienia skórne. Aby zgłębić ciekawe działanie śluzu ślimaka chilijskiego, rozpoczęto trwające 15 lat prace badawcze w laboratoriach kosmetycznych, których efektem było powstanie unikatowego kremu.
Niezwykły krem...
Elicina jest pierwszym i jedynym oryginalnym kremem z wydzieliny ślimaka na świecie, którego skład i technologię produkcyjną chroni prawem patentowym Światowa Organizacja Własności Intelektualnej w Genewie. Wyniki badań naukowych i analizy kliniczne dowiodły, że Elicina zawiera ilościowo i jakościowo optymalnie dobrane składniki dla skutecznej pielęgnacji ludzkiej skóry. Kosmetyk jest całkowicie hipoalergiczny, ponieważ aż 80% jego zawartości to naturalny śluz ślimaka Helix Aspersa Müller, a pozostałe 20% stanowi kompozycja substancji powodujących, że krem jest bezzapachowy i ma odpowiednią, delikatną konsystencję. Zagorzali ekolodzy mogą jednak być spokojni – ślimakom nie wyrządza się żadnej krzywdy, ponieważ śluz wykorzystywany do produkcji kremu zwierzęta te wytwarzają podczas swoich codziennych „spacerów".
Wyodrębnienie cennych komponentów śluzu wyjaśniło jego szczególne działanie. Alantoina, pełniąca w skórze ludzkiej funkcję regenerującą tkankę, łagodzi wszelkie podrażnienia. Kolagen i elastyna, nośniki składników odżywczych wchłanianych przez skórę, powodują, że skóra staje się gładka, napięta i jędrna. Kwas glikolowy wnika do najgłębszych warstw skóry, wygładza, odmładza i regeneruje ją, a także usuwa martwe komórki naskórka. Co ważne, jest także transporterem dla elastyny i kolagenu, które dzięki temu są lepiej wchłaniane. Naturalne antybiotyki, łagodne i bezpieczniejsze dla skóry od tych sztucznie wytworzonych, zwalczają bakterie wywołujące
trądzik, trądzik różowaty, grzybice i inne infekcje skórne oraz łagodzą stany zapalne. Witaminy A, C i E pełnią kluczową role w odżywianiu i regeneracji skóry.
Niezwykłe działanie...
Naturalna i niepowtarzalna kombinacja składników to klucz do nadzwyczaj szerokiego spektrum zastosowania kosmetyku, który umożliwia regenerację skóry w zadziwiająco krótkim czasie, bez udziału szkodliwych i nieefektywnych komponentów chemicznych. Przede wszystkim Elicina jest niezwykle skuteczna w walce z symptomami trądziku, trądziku różowatego i bliznami potrądzikowymi. Krem wywołuje efekt peelingu, dzięki czemu obumarłe komórki naskórka zostają usunięte, a pory całkowicie oczyszczone. Kosmetyk dostaje się do najgłębszych warstw skórnych, gdzie naturalne antybiotyki zwalczają bakterie i likwidują ogniska zapalne przy ujściach przewodów gruczołów łojowych. Elicina dowiodła swej efektywności także w redukcji blizn każdego pochodzenia, niewątpliwie stanowiąc ekonomicznie korzystniejszą alternatywę dla kosztownych zabiegów operacyjnych, laserowych, czy terapii medykamentowych. Studia kliniczne przeprowadzone w 2000 roku przez fundację charytatywną COANIQUEM, niosącą pomoc poparzonym dzieciom, udowodniły wysoką skuteczność kremu przy zmniejszaniu blizn pooparzeniowych. Ze względu na bogactwo składników, kosmetyk można także z powodzeniem stosować w walce z rozstępami, grzybicami, brodawkami, opryszczką, czyrakami, zmarszczkami, a nawet po ukąszeniu przez insekty.
Krem Elicina, efektywny i wszechstronny, to naturalny sposób na piękną, gładką i zdrową skórę.
Elicina – krem ze śluzu ślimaka chilijskiego
w kontekście sposobów walki z trądzikiem różowatym
Opinia pani mgr Nadieżdy Wiśniewskiej, właścicielki Centrum Kosmetycznego "Gracja" w Krakowie i jednocześnie asystenta katedry Kosmetologii Stosowanej w Małopolskiej Wyższej Szkole Zawodowej w Krakowie:
Trądzik różowaty to przewlekła choroba skóry, u podłoża której leżą głównie zmiany naczyniowe, objawiające się między innymi silnymi reakcjami rumieniowymi pod wpływem zmian temperatury otoczenia, spożywania pikantnych potraw, picia gorących płynów i alkoholu, aktywności fizycznej, czy bodźców emocjonalnych. Płytko leżące, rozszerzone i popękane naczynka krwionośne nie są w stanie wyprowadzić ze skóry produktów przemiany materii, a w efekcie skóra traci odporność także na zanieczyszczenia środowiska zewnętrznego. Bakterie i grzyby bez przeszkód mogą rozmnażać się na skórze, co powoduje powstanie stanów zapalnych. Leczenie osób chorych na trądzik różowaty jest więc w dwójnasób trudne, ponieważ wymaga odpowiedniego potraktowania kłopotliwej skóry naczyniowej i jednocześnie stanów zapalnych na jej tle.
Spośród wielu osób z którymi spotkałam się w mojej pracy zawodowej, chciałabym przytoczyć wyjątkowo trudny przypadek klientki dotkniętej trądzikiem różowatym. Należy zaznaczyć, że tradycyjne zabiegi w gabinecie kosmetycznym skierowane są na łagodzenie tylko jednego z wyżej wymienionych problemów: rozszerzonych i popękanych naczyń krwionośnych albo stanów zapalnych. Próbowałam odbudować odporność skóry i wzmocnić ścianki naczyń, ale używane w tym celu preparaty wykazywały niewielką i krótkotrwałą skuteczność, a problem uparcie powracał. Po pewnym czasie, między innymi w konsekwencji częstych podróży i zmian otoczenia, trądzik różowaty przyjął postać ropno-krostkową. Klientka była zmuszona zastosować kurację antybiotykową, po której jednak skóra uległa niezwykłemu przesuszeniu, co wiązało się z dużym dyskomfortem. Ponadto antybiotyk
niestety nie zniwelował problemów stanów zapalnych, ale jedynie nieznacznie je złagodził. Dlatego właśnie, kiedy tylko dostałam do ręki Elicinę, postanowiłam niezwłocznie ją wykorzystać w tym nadzwyczaj ciężkim przypadku. Po zastosowaniu kremu Elicina, na dzień dzisiejszy na skórze twarzy mojej klientki nie ma stanów zapalnych, naczynia krwionośne są zmniejszone (lekko zaróżowione policzki), a blizny potrądzikowe mocno spłycone. Lekka kremowa konsystencja preparatu pozostawia uczucie komfortu, a po zastosowaniu kremu można na skórę nałożyć makijaż. Analizując działanie Eliciny doszłam do wniosku, że krem ten nie tylko działa przeciwzapalnie, ale także stymuluje odbudowę włókien kolagenowych, co w przypadku trądziku różowatego jest niezwykle istotne. Ścianki naczyń są mocniejsze, co z kolei powoduje, że skóra lepiej wywiązuje się ze swoich podstawowych czynności. Niwelując blizny i wyrównując koloryt, krem przywraca skórze estetyczny i zdrowy wygląd.
Krem Elicina
Waga netto: 40g
Cena detaliczna: 135,00 zł
Producent:
Cosméticos Elicina Ltda.
Podobne tematy do: Elicina - Zaufaj naturze
|